Trzy pytania do Ryszarda Migdała- Starszego Cechu Rzemieślników i Przedsiębiorców w Gorzowie Wielkopolskim
- Ryszard Waldun - 2025 rok jest szczególnym dla Cechu Rzemieślników i Przedsiębiorców w Gorzowie Wielkopolskim, dlaczego?
- Ryszard Migdał - Tak, to prawda. 80 lat temu, zaraz po przejściu frontu dalej na zachód, zaczęli przybywać osiedleńcy na te ziemie i zaczęli zajmować opuszczone przez Niemców mieszkania, gospodarstwa i firmy. W Gorzowie już w marcu 1945 r. powstawały pierwsze zakłady rzemieślnicze: piekarnicze, rzeźnicko-wędliniarskie, młynarskie, ślusarskie, stolarskie, kowalskie, szewskie i krawieckie. Rozpoczynały działalność gospodarczą na terenie miasta i powiatu. Od czerwca 1945 roku zaczęły powstawać cechy, wpierw „Zjednoczone Związki Rzemieślnicze”, a następnie zaczęły powstawać cechy branżowe: Piekarzy, Rzeźników i Wędliniarzy, Krawców i Rzemiosł Pokrewnych, Fryzjerów i Perukarzy, Szewców i Cholewkarzy, Stolarzy i Rzemiosł Pokrewnych, Kowali, Ślusarzy i Rzemiosł Pokrewnych oraz Cech Ogólnobranżowy w Witnicy. Tak więc, rzemiosło gorzowskie ma już 80 lat. Dla naszego Cechu przełomową datą była data 20 grudnia 1950 r., kiedy to Zarządzeniem Prezydium WRN w Zielonej Górze, rozwiązano pięć cechów zjednoczonych (utworzonych wcześniej) i utworzono Cech Rzemiosł Różnych w Gorzowie Wlkp. z terenem działania na miasto Gorzów oraz powiaty: gorzowski, skwierzyński, strzelecko-krajeński. Starszym Cechu został Józef Cieśliński. Oczywiście w tych czasach działały jeszcze zarządy komisaryczne wybierane przez władze państwowe - polityczne. 16 grudnia 1956 r. obradowało Nadzwyczajne Walne Zebranie Cechu Rzemiosł Różnych. Tego dnia odbyły się pierwsze wybory władz cechowych w sposób demokratyczny. Starszym Cechu został wybrany Lucjan Lepka. Firma Pana Lepki istnieje do dzisiaj i nadal wytwarza pieczątki. Dodać jeszcze należy, że w wyniku zmian ustrojowych 30 maja 2000 r., na mój wniosek, Uchwałą Walnego Zgromadzenia zmieniona została nazwa Cechu na: Cech Rzemieślników i Przedsiębiorców. Pierwszym Starszym Cechu „nowego cechu” został Józef Torzewski. Nie mogę w tej krótkiej historii nie wspomnieć o jednym z najbardziej zasłużonych, jak nie najbardziej zasłużonym, Honorowym starszym Cechu Piotrze Sempowiczu, który był Starszym Cechu w latach 1981 -1995. To za jego kadencji i między innymi za jego sprawą, ruiny kamienicy przy Obotryckiej 8 zamieniły się w piękny Dom Rzemiosła”.
I tak to z tej krótkiej historii wynika, że nasz Cech w tym roku obchodzi okrągły jubileusz 75-lecia.
- Od kiedy Pan jest starszym Cechu i co przez ten czas utkwiło najbardziej panu w pamięci?
- Na Starszego Cechu zostałem wybrany 16 maja 2019 r. Obecnie tę funkcję pełnię już drugą i ostatnią kadencję (w Statucie mamy zapis o dwukadencyjności). Co mi najbardziej utkwiło w pamięci? Są dwa przykre wydarzenia, ale żeby nie psuć nastroju opowiem o innym – miłym. Otóż 21 października 2017 r. na zabawie z okazji Dnia Rzemiosła zostałem wywołany przez panią dyrektor Jadwigę Lipieńską, wraz żoną, na środek sali i się okazało ku naszemu zdziwieniu, że pani Jadwiga dowiedziała się o naszej 39 rocznicy ślubu. To było naprawdę dla nas miłe zaskoczenie. Oczywiście były kwiaty, życzenia i „Sto lat”.
- Wróćmy do jubileuszu, czy możemy zdradzić jakie organizujecie działania w związku z nim?
- O organizacji tej imprezy myśleliśmy już w 2023 r. Napisaliśmy program i udało się pozyskać środki z Polskiego Inkubatora Rzemiosła. Do imprezy dołożymy jeszcze trochę własnych środków. Główna impreza odbędzie się 18 października o godz. 12:00 w Hotelu Qubus w Gorzowie. W ramach programu przedstawimy prezentację z historii rzemiosła gorzowskiego oraz film dokumentalny. Przewidziano wystąpienia gości oraz odznaczenia i wyróżnienia dla zasłużonych rzemieślników. Będą także przerywniki artystyczne. Zaprosimy przedstawicieli władz Związku Rzemiosła Polskiego, Lubuskiej Izby Rzemieślniczej, lokalnych cechów oraz lokalnych władz wojewódzkich, powiatowych i gminnych, a także szkół, z którymi współpracujemy. Ten uroczysty dzień zakończymy wieczorem zabawą taneczną na sali w Domu Rzemiosła.
tekst i zdjęcie / Ryszard Waldun