PODRÓŻE W CZASIE - (od woźnicy do maszynisty)

Regularne konne przewozy pasażerskie w Landsbergu (Gorzowie Wielkopolskim) rozpoczęły się w XVII wieku, kiedy elektor brandenburski Fryderyk Wilhelm powołał Brandenburgische Post (Pocztę Brandenburską). Początkowo przewożono listy i paczki wozami pocztowymi (Ordinaripost), jednak z czasem woźnice zaczęli okazjonalnie zabierać również pasażerów. Umownie można to uznać za nieformalny początek transportu osobowego. W tym okresie podróż na trasie z Landsbergu do Berlina była powolna, męcząca i trwała około 30 do 60 godzin (w zależności od pory roku i dnia). Pasażerowie i obsługa wozu nocowali w przydrożnych zajazdach, gdyż pojazdy nie jechały nocą ze względu na fatalny stan dróg (jesienne deszcze, śniegi i wiosenne roztopy) i związane z tym ryzyko wypadku. W XVIII wieku powozy pocztowe wyposażano w specjalne miejsca dla podróżnych. Od tego czasu przewóz osób za sprawą tzw. Personenpost (poczta osobowa / pasażerska), stał się oficjalną częścią usług jakie oferowała Królewska Poczta Pruska (Königlich Preußische Post). Jedna z głównych tras pocztowo osobowych, w ówczesnym czasie przebiegała przez Landsberg (z Berlina przez Kostrzyn do Królewca), który stał się kluczową stacją przesiadkową i przeprzęgową. Rozkwit masowego transportu pasażerskiego nastąpił w latach 20. i 30. XIX wieku. Dzięki budowie pierwszych utwardzonych szos (Chaussee), na drogi wyjechały nowoczesne, szybkie dyliżanse pocztowe (Schnellpost). Miały one solidne, zamknięte nadwozia zawieszone na resorach stalowych lub pasach skórzanych. Pojazd taki dzielił się na trzy strefy pasażerskie. Miało to wpływało na cenę biletu, prestiż oraz poziom wygody podróży. Najbardziej luksusowa część dyliżansu znajdowała się z przodu pojazdu. Na fotelach wyściełanych aksamitem lub skórą, mogło podróżować 2-4 pasażerów. (stawka za przejazd wynosiła 6 do 7 ówczesnych srebrnych groszy (Silbergroschen) za milę. Standardowa środkowa kabina, mieściła od 4 do 6 osób, którzy siedzieli na dwóch kanapach - przodem i tyłem do kierunku jazdy (stawka wynosiła 5 srebrnych groszy za milę). Najtańsza, „trzecia” klasa znajdowała się z tyłu pojazdu. Był to półotwarty przedział z ławkami dla 2-4 osób (stawka wynosiła 4 srebrne grosze za milę).

Wprowadzenie nowoczesnych dyliżansów pośpiesznych (dzisiejsze koleje dużych prędkości) skróciło czas przejazdu z Landsbergu do Berlina (18 mil /135 km) z 30-60 do 12-16 godzin. Aby utrzymać wysokie tempo podróży (ok. 10 km/h) i dotrzeć do celu o wyznaczonej godzinie, konieczna była regularna wymiana zmęczonych koni. Odbywało się to na tzw. stacjach pocztowych (Poststationen), rozlokowanych co 2–3 mile pruskie (1 mila - 7,532 km).

W szczytowym okresie ery dyliżansów, kursy pasażerskie na trasie Królewiec – Gorzów – Kostrzyn – Berlin odbywały się codziennie, a w niektóre dni nawet dwa razy na dobę. Dyliżanse przyjeżdżały i odjeżdżały spod Urzędu Pocztowego (Postamt) przy dawnym Wollmarkt (Wełniany Rynek), który pełnił rolę dzisiejszego dworca kolejowego. Tzw. „złota era” dyliżansu zakończyła się w Landsbergu z chwilą uruchomienia Pruskiej Królewskiej Kolei Wschodniej (Ostbahn) i otwarciu kolejowego dworca pasażerskiego przy dzisiejszej ulicy Dworcowej. Aktu jego otwarcia jak też powitania pierwszego pociągu na trasie Berlin – Kostrzyn – Gorzów – Krzyż – Królewiec dokonał osobiście w dniu 12 października 1857 roku, król pruski Fryderyk Wilhelm IV. Wydarzenie to było symbolicznym otwarciem „wrót” na świat. Dyliżans jako „okno” na świat był dobrem luksusowym tylko dla zamożnych, a pociąg stał się dostępny nie tylko dla elit ale również dla zwykłych mieszkańców. W pierwszych latach istnienia kolei, pociągi „mknęły” z zawrotną prędkością 40–50 km/h. Podróż do Berlina, która dyliżansem konnym trwała kilkanaście godzin, pociągiem skróciła się do około 3-4 godzin. W późniejszym okresie rozwoju Pruskiej Kolei Wschodniej nastąpił podział na pociągi osobowe (zatrzymujące się na każdej stacji) oraz pospieszne i ekspresowe. Landsberg stał się ważnym punktem na mapie europejskich podróży koleją. W latach 1896–1914 przez stację dwa razy w tygodniu kursował luksusowy pociąg międzynarodowy Nord Express (Ekspres Północny) relacji Paryż/Ostenda – Berlin – Królewiec – Eydtkuhnen – Wilno/Petersburg. Dzięki nowoczesnym parowozom podróż na trasie Landsberg – Berlin (dzisiejszy Ostbahnhof) trwała około 1 godziny i 35–45 minut (odległość około130 km pociągi pokonywały ze średnią prędkością 80–90 km/h), Podstawowa stawka za kilometr w pociągu osobowym wynosiła ok. 5,8 feniga w 2. klasie oraz ok. 4 fenigi w 3. klasie. Przeciętny robotnik w ówczesnym czasie zarabiał 130–160 RM miesięcznie (1 marka = 100 fenigów).

Do końca II wojny światowej (styczeń 1945 r.) dworzec kolejowy w Landsberg an der Warthe – odgrywał kluczową rolę jako strategiczny węzeł transportowy, handlowy i militarny we wschodniej części Prowincji Brandenburskiej. Gdy 30 stycznia 1945 roku oddziały Armii Czerwonej wkroczyły do miasta, Landsberg stał się celem odwetowych nalotów bombowych niemieckiej Luftwaffe. W wyniku tych bombardowań doszczętnie spłonął budynek dworca głównego. Zniszczeniu uległy też tory, rozjazdy oraz zaawansowane urządzenia zabezpieczenia ruchu. Przez kilkanaście powojennych lat odprawa pasażerów, kasy biletowe oraz całe zaplecze administracyjne mieściły się w tymczasowym, drewnianym baraku. W 1962 roku oficjalnie oddano do użytku całkowicie nowy, murowany gmach dworca, który w czasach PRL tętnił życiem. Oprócz lokalnego ruchu do Kostrzyna i Krzyża, jeździł pociąg do Warszawy o nazwie „Warta”. Były też połączenia do Krakowa i Katowic przez Zieloną Górę i Wrocław oraz sezonowe pociągi nad morze i w góry m. in. do Świnoujścia, Kołobrzegu, Międzyzdrojów i do Jeleniej Góry. Restrukturyzacja kolei na przełomie XX i XXI wieku doprowadziła do zamknięcia i fizycznej likwidacji kilku tras, które dawniej łączyły Gorzów Wielkopolski z większymi i mniejszymi miastami. Według oficjalnej klasyfikacji polskiej kolei, dziś stacja kolejowa w Gorzowie Wielkopolskim zalicza się do kategorii dworców regionalnych. Powodem jest to, że nie dociera do niego żadna zelektryfikowana linia kolejowa. Skutkuje to brakiem bezpośrednich połączeń z największymi metropoliami, tak jak było w „złotej erze dyliżansów” w XIX wieku oraz w czasach Pruskiej Kolei Wschodniej (Ostbahn) oraz Polskiej Kolei Państwowej (PKP) w XX wieku.

Stanisław Ignaszak

 

Literatura:

  1. Pruska Kolej Wschodnia

  2. Historia Kolei Gorzowa

  3. Historia Poczty w Gorzowie

  4. Podróżowanie dyliżansem w dawnych Prusach

  5. Wikipedia

  6. publikacje internerowe

 

 

 

 

Dodaj komentarz